skrawek mojego nieba

2006-09-24 16:05:20
Opowieść dla przyjaciela
'Ilekroć chodziliśmy razem, padał deszcz. Kiedy po raz pierwszy gęsty deszcz zaskoczył nas na ulicy, bałeś się, że zmoknę. Powiedziałam - bardzo lubię moknąć - moja ręka ciążyła Ci na ramieniu i odgadłeś, że mam głowę uniesioną do góry i że deszcz pada prosto na moje zamknięte oczy.

Ująłeś mocniej moją bezwładną rękę i przez chwilę czułam, że to nie ja Ciebie, ale że to Ty mnie prowadzisz, aż ostry kant krawężnika przypomniał nam, że ulice nie są tak proste, jak to sobie wyobrażają ludzie z otwartymi oczyma. Potknęłam się i gdybyś mnie nie przytrzymał, upadłabym. Pamiętam, że roześmiałam się ocierając mokrą twarz, pamiętam Twój cichy śmiech.

Po kilkunastu minutach przystawałeś i zwracając ku mnie nieruchomą twarz pytałeś - czy nie jesteś aby trochę zmęczona? Zaprzeczałam gorąco, a Ty, przyciągając mnie blisko do siebie, mówiłeś - kłamca, kłamca, przecież słyszę Twój oddech, strasznie dyszysz, natychmiast wracaj do domu. I miałeś rację, że kłamałam i miałeś rację mówiąc, że czas wracać do domu, na wygodny fotel, o którego poręcz można było oprzeć bolące plecy, nieruchomo oczekiwać, że oddech powróci.

Moje serce było zbyt słabe, abym mogła chodzić, przypominało mi o tym nierówne pulsowanie krwi, ból sadowiący się pod lewą łopatką. Zawsze, ilekroć chodziłam, było mi duszno, a jednak lubiłam chodzić na przekór bolącym plecom, poprzez deszcz i wiatr. Pamiętam Twoją twarz uniesioną do góry, rękę w prooczym geście. Mówiłeś - będzie padać, na pewno będzie padać, i chyba na długo.

Kiedy chodziliśmy razem, nie mówiłam nic albo niewiele, żeby nie męczyć serca. Musiałam oszczędzać oddech, chciałam, żeby mi go starczyło na długo, na długie chodzenie. Dopiero w domu, do którego zawsze zabierałeś mnie przemocą, zwinięta w głębokim fotelu albo w łóżku oparta o wysoko spiętrzone poduszki, odzyskiwałam głos. Opowiadałam Ci chaotycznie zatrzymane w pamięci chwile, a Ty układałeś jedną koło drugiej, budując z nich moje życie, mój świat.'

[Halina Poświatowska]

Każdy powinien mieć tę książkę w domowym księgozbiorze.

Gorąco polecam.
skomentuj (8)

2006-09-12 11:40:08
Kawosz?
Cold Passion

3 łyżeczki zimnej kawy
10 ml mleka
bita śmietana
pokruszony mandel
lód w kostkach

Kawę, mleko i amaretto dokładnie wymieszaj w shakerze.
Całość przelej do szklanki wypełnionej kostkami lodu.
Pokryj śmietaną i posyp okruchami orzecha.

Mazagran - specjał algierczykow

200ml czarnej kawy
2 łyżeczki cukru
2 łyżki wiśniowego likieru
lód w kostkach

Do zaparzonej kawy dodaj cukier,
ostudź w lodówce.
Do wysokiej szklanki włóż kilka kostek lodu,
wlej likier i kawę.
Wszystko dokładnie wymieszaj.
Podawaj ze słomką.

Dla wielbicieli mocniejszych trunków mazagran
wspaniale smakuje również z whiskey, rumem lub koniakiem.

Irlandzka

2 filiżanki naparu kawy
1/4 l bitej śmietany
4 łyżeczki cukru
4 łyżki whisky
wiórki czekoladowe do posypania

Do wysokich szklanek wlej po 2 łyżeczki whisky,
dodaj 2 łyżeczki cukru.
Wymieszaj.
Zalej gorącą kawą.
Na wierzch polej bitą śmietanę,
posyp wiórkami.

szalej :)
skomentuj (1)

2006-08-30 09:55:24
Jakie kolory nosić na co dzień?
'W zasadzie kolory, które się lubi, jednak z pewnym zastrzeżeniem.
Zdarza się, że gwałtowna skłonność do danego koloru
jest sygnałem rozpoczynających się w organizmie zaburzeń równowagi.
To instynkt podpowiada komuś, że przedtem nie lubił zieleni,
a teraz nagle czuje się w niej świetnie, że trzeba w ten właśnie sposób wyregulować funkcje jakiegoś narządu.
Początkowo zieleń działa korzystnie, jednak w miarę pogłębiania się nierównowagi
może wywołać pogorszenie, zaostrzyć rozwój choroby.
Tak więc ten sam kolor raz może pomóc chorej osobie a czasami zaszkodzić.
Najlepszym rozwiązaniem jest częsta zmiana koloru bielizny, ubrań i pościeli.
Nie należy stale nosić np. niebieskich ubrań,
gdyż kolor ten na dłuższą metę odbiera energię.
Człowiek staje się coraz słabszy,
coraz bardziej zmęczony i ospały'

[koloroterpia]
skomentuj (3)

2006-08-10 18:13:43
'taka gra'
Kiedyś grałem w taką grę
W głowie swej chowałem się
Chyba wiecie jak nazywa się ta gra
"Zwariuj" - taką nazwę ma

Spróbujcie zagrać w tę grę
Zamknijcie oczy, poddajcie się
Zapomnijcie o świecie i nim chwila minie
Wzniesiemy razem całkiem nową świątynię

Ta mała gra zabawna jest
Zamykasz oczy, zapadasz w sen
Jestem tuż obok, uwalniam cię
Na drugi brzeg przebijmy się

[Jim Morrison]
skomentuj (2)




e.tam
na ciepło, do picia
jeszcze o kawie?
przepis na kawę
kawowe specjały
herbaciane nonsensy
bydgoski teatr
kolory html
kulinaria ze świata
tantra z indii
grafiki ze świata

poesion
poezyjna interklasa
niesamowita poema

plum
o malarzach słów kilka
twardochowskie akwarele
straszny dean
dorota terakowska
raz, dwa, trzy, odlicz
stare dobre

tubylcy
la amara
eh robale
szklana Ines
słońce o wschodzie
lu lu..
przystanek - iwona

za obiektywem
andrzej dragan
digart community
pulpitowe tapety
fotografia przyrodnicza
deviant art
anna i piękno natury
sokołowskiej fotografie